Fundamenty to podstawa!

Mróz na zewnątrz, że nosa się nie chce z domu wystawiać, to dobry moment na dalszy ciąg porządkowania szafy. Po nadaniu kształtu klasycznej odsłonie mojej szafy postanowiłam wyodrębnić jej najbardziej uniwersalną część – czyli podstawowe części garderoby, które powinny znaleźć się w szafie każdej kobiety. To takie, które można komponować z bardziej klasycznymi rzeczami, ale też można łączyć z bardziej kolorowymi czy zwariowanymi elementami, tworząc awangardowe stylizacje.
Z pewnością elementem, bez którego nie można się obejść jest klasyczna biała koszula. Jest klasą samą w sobie i nawet ze zwyczajnymi dżinsami i efektowną biżuterią potrafi wyglądać niezwykle elegancko.
Moim numerem dwa jest czarny kardigan. Można go ubrać do bluzek koszulowych i do topów. Będzie wyglądał dobrze z klasycznymi spodniami i do dżinsów.
A jeśli już o nich mowa, to dobrze skrojone i dopasowane do sylwetki dżinsy to kolejny odzieżowy „must have” dla każdej kobiety. Kupując dżinsy warto jednak zwrócić uwagę – zwłaszcza jeśli decydujemy się na biodrówki – by tyły dżinsów nie przypadał zbyt nisko, odsłaniając naszą bieliznę. Nie jest to ani modne, ani smaczne, ani eleganckie… A dobre dżinsy w połączeniu z marynarką doskonale nadają się na pół formalne spotkania.
Kolejnym ważnym elementem w kobiecej szafie jest trencz. Mój jest czarny, ale równie dobrze wygląda beżowy, o ile jest nam do twarzy w tym kolorze. Taki płaszcz dodaje szyku – sprawdzi się w przypadku klasycznych stylizacji, jak i tych bardziej casualowych.
W poprzedniej, klasycznej części mojej szafy znalazły się czarne i szare szpilki. Do fundamentów kobiecej szafy dorzuciłabym jeszcze czarne kozaki. Te, które mam są na cienkiej, wysokiej szpilce i może nie do końca sprawdzają się na śliskiej, zimowej nawierzchni, ale są bardzo eleganckie i obłędnie wydłużają nogi.
Jeśli chodzi o dodatki do tej podstawowej, uniwersalnej części szafy dołożyłabym czarny wąski pasek i delikatne kolczyki – cyrkonie.
Tych kilka elementów w połączeniu z wcześniejszą klasyką daje już całkiem sporo możliwości ubrania. A to jeszcze nie koniec kompletowania szafy…
A Wy macie swój odzieżowy niezbędnik, czyli elementy bez których nie można się obejść?













Justyna Żak
25 stycznia, 2014dobrze mieć takie rzeczy w w szafie:)
Jackie Harrison
25 stycznia, 2014Love the boots cool outfit.
http://tifi11.blogspot.com
Magdalena N.
26 stycznia, 2014jeansy uwielbiam i przez wiele lat nosiłam biodrówki rurki, kilka dni temu musiałam przerzucić się już na te z wyższym stanem i czuję się w nich o wiele lepiej 🙂 płaszczyki też uwielbiam i mam w kilku kolorach 🙂 taka elegancka klasyka 🙂
miraga
26 stycznia, 2014Świetny płaszcz.
piękniejestżyć
26 stycznia, 2014No to mogę się podpisać, że wszystkie elementy mam 🙂 Tylko zamiast kozaków na szpilce mam botki, ale uznaję, że to też się liczy 🙂
Patrycja Pieguska
26 stycznia, 2014o tak, uwielbiam jeansy!
pozdrawiam
Pauline W
26 stycznia, 2014jeansy wielbię, butki są śliczne 😉
Jadwiga K.
26 stycznia, 2014Przepiękne kozaki ;)) A z tym, że trencz i dobrze skrojone jeansy są podstawą zgadzam się w 100 % 🙂
Pa ula
27 stycznia, 2014Ja nie mogę obejść się bez czarnych butów i czarnej torebki, dla mnie to baza pasująca do wszystkiego 🙂
Asia Ruszczyk
27 stycznia, 2014ja na pewno nie obęde się bez jeansów, marynarki, i sweterków na różne okazje 🙂
alicjamagdalena
1 lutego, 2014Ja jeszcze nie mogę się obejśc bez kamizelki i koszul flanelowych 😉
maugomaugo
23 lutego, 2014trencz – zdecydowany must have. klasa i elegancja