Cotton Balls – i ja uległam tej modzie

Chyba mój blog jest jednym z ostatnich blogów, na którym do tej pory nie pojawiły się Cotton Balls. Do tej pory nie miałam na nie pomysłu, a nie chciałam kupować ich tylko dlatego, że wszyscy mają. Ostatnio jednak pomyślałam, że może wykorzystam je do ozdobienia mojego przedpokoju. Korytarz czeka na remont, ale ponieważ na pierwszy ogień idzie łazienka, a nie jestem w stanie zrobić wszystkiego na raz. Postanowiłam więc wykorzystać właśnie Cotton Balls, aby uczynić go bardziej przytulnym.

cotton balls

Pomysł urodził się właściwie w czasie świąt Bożego Narodzenia. Wtedy zostały mi jedne nadprogramowe lampki choinkowe i rozwiesiłam je na korytarzu, żeby było świątecznie. Zadziałały magicznie, bo na korytarzu zrobiło się przytulnie i klimatycznie, a poprzecierane ściany, które czekają na malowanie przestały być widoczne.

Zbliżająca się wiosna i Wielkanoc sprawiły jednak, że choinkowe lampki zaczęły wyglądać nieco groteskowo. I wtedy na myśl przyszły mi Cotton Balls. Są przecież neutralne i całoroczne, a dają ten sam efekt, co lampki. Zdecydowałam się na zakup zestawu szaro-białego, bo mam w planach srebrzyste ściany na korytarzu.

cotton balls

Moje Cotton Balls kupiłam w sklepie HomeSay, który w istocie jest lepszym sklepem z chińszczyzną. Zależało mi na takich z wtyczką do kontaktu, ale nie mogłam takich znaleźć, więc kupiłam zestaw na baterie. Okazuje się jednak, że baterie łatwo zamaskować, a ledowe światełka nie pobierają aż tak dużo energii i baterie wystarczają naprawdę na długo. Kule na żaróweczkach trzeba było zamontować samodzielnie, co w gruncie rzeczy okazało się bardzo praktyczne, bo można było tak dobrać układ kolorów, aby ładnie komponował się po zawieszeniu. W moim zestawie mam przewagę kul białych, ale także jasne i ciemne szare.

cotton balls

Mój przedpokój znów jest przytulny i ciepły… a ja będę mogła cierpliwie poczekać na jego remont. I szczerze Wam powiem, że nie mogę się doczekać, kiedy pozbędę się tych żółtych ścian…

A Wy macie Cotton Balls? Co nimi udekorowaliście?

Buziaki!
signature
Subskrybuj, żeby nie przegapić żadnego posta!
Podaj swój e-mail, aby otrzymywać informacje o nowościach!
Tagi

Co o tym myślisz?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

1 komentarz
  • Kelsey&Kenecha
    20 marca, 2017

    Lovely post!

  • Ervisha
    21 marca, 2017

    Ja tej modzie jeszcze nie uległam 😀

  • Luna
    21 marca, 2017

    Mnie się to strasznie podoba, ale właśnie nie mam pomysłu jak je wykorzystać. Więc póki co ich nie mam.

  • Katarzyna
    21 marca, 2017

    Mam Cotton Balls w odcieniach różu i fioletu . Ozdabiają moją łazienkę 🙂

  • jotka
    21 marca, 2017

    Takie kule w różnych odcieniach szarości ma mój syn w sypialni, pięknie to wygląda 🙂

  • Ania
    21 marca, 2017

    Uwielbiam taki klimacik!

  • Magdalena N.
    21 marca, 2017

    Uległam dwa lata temu i mam podobny model jeśli chodzi o zestaw kolorów 😉

  • Magda
    21 marca, 2017

    Bardzo fajny pomysł, rzeczywiście dom wygląda przytulniej 🙂

  • Megly
    21 marca, 2017

    Ja też mam i sobie chwalę 🙂 Piękne są takie dekoracje. Cotton balls u mnie to tylko taki króciutki sznureczek i kilka kulek, ale i tak dają wieczór super nastrój i są fajną ozdobą.
    Pozdrawiam serdecznie! 🙂

  • kuchnia u Krysi
    21 marca, 2017

    Nie mam, ale lubię takie rozwiązanie, żeby rozświetlić pomieszczenie. Podoba mi się 🙂

  • Helen
    21 marca, 2017

    A skąd ten „cotton”? Czy one mają coś wspólnego z bawełną?
    Szczerze mówiąc nigdy o tym nie słyszałam, więc chyba jestem zapóźniona. W temacie światło jednak jestem uzależniona od świec. Ale to nie wszędzie pasuje, wiadomo.
    Ładnie u ciebie.

  • L.B.
    21 marca, 2017

    Nie mam takich, ale świetnie wyglądają. Jestem zachwycona! 😉

  • Ela Dziurkowska
    21 marca, 2017

    Pewnie i mnie kiedyś dopadną 🙂

  • Kamila
    22 marca, 2017

    Uwielbiam te cotton balls ! Sama mam jedne w domu 😉

  • Renata - Mój dzień
    22 marca, 2017

    moje córy juz drugi rok marudzą o nie, ale raczej zrobię niż kupię:)

  • Rosy
    22 marca, 2017

    I love the look you created with these balls, the hall does look super cosy now.

    Rosy | Sparkles of Light Blog
    My Instagram | Instagram

  • Lena
    22 marca, 2017

    ja też uległam modzie 😉 Mam swoje kule, koło okna:)

  • Teresa
    22 marca, 2017

    Jak mam być szczera, to nie bardzo mnie się to podoba. 🙂 .

  • mrsfox
    22 marca, 2017

    też uległam kilka lat temu, wspaniale ocieplają wnętrze:)

  • monika olga czyta
    22 marca, 2017

    Ja też uległam tej modzie! 🙂

  • Meggie
    22 marca, 2017

    Od razu przytulniej się zrobiło 🙂

  • Agnieszka
    22 marca, 2017

    Gdybym miała gdzie uwiesić, też bym uległa modzie.

  • Tea
    23 marca, 2017

    Mi też strasznie to się podoba, tylko gorzej z miejscem, bo nie miałabym gdzie ich umieścić.

    Pozdrawiam 😉

  • Kobieta po 30
    23 marca, 2017

    Ja jeszcze nie mam…Przez chwilę chciałam kupić, ale się rozmyśliłam 🙂 Zgadzam się, świetny sposób na szybkie odświeżenie wnętrza

  • Gil Zetbase
    23 marca, 2017

    Great inspiration!
    Have a nice evening!
    Gil Zetbase

  • iwona
    23 marca, 2017

    Mam zielono-różowe. Wiszą wzdłuż ściany w sypialni i robią fajny nastrój przez cały rok, od dobrych kilku lat. Pozdrawiam

  • Marina_green77
    23 marca, 2017

    Piękny wystrój, lubię takie klimaty 🙂

  • glamourzone
    23 marca, 2017

    just beautiful.They look amazing
    Cheers

  • Matka na Szczycie
    24 marca, 2017

    Ja mam w domu już kilka kompletów, które… leżą pochowane po szafkach 😉 Kupuję, bo mi się podobają, ale denerwują mnie w domu wszelkie bibeloty, więc prędko trafiają do schowka 😉

  • Zwykła Matka
    24 marca, 2017

    Ha ha , mam i ja! I ja uległam w końcu tej modzie i ozdobiłam sznurem kulek regał na książki 🙂

  • Aleksandra
    24 marca, 2017

    Mi się bardzo podobają te cotton balls, nie mam jeszcze swoich ale planuje ich zakup. Chciałabym je mieć przywieszone dookoła tablicy korkowej nad biurkiem 😉 najbardziej podobają mi się z kolorem miętowym 🙂

  • alessandra
    24 marca, 2017

    such a beautiful decorations
    http://www.alessandrastyle.com

  • Bardzo pięknie wyglądają te świecące kuleczki w przedpokoju 🙂

    Pozdrawiam serdecznie,
    Patryk

  • Sylwia
    25 marca, 2017

    Nie mam cotton balls, ale bardzo mi się podobają 🙂 Moja przyjaciółka będzie je sobie robić i ozdabiać pokój.

  • Nie mamy (jeszcze), robią świetną robotę, klimat jest wspaniały 🙂

  • Mozaika Rzeczywistości
    25 marca, 2017

    Ja jeszcze nie napisałem nic o tym. 🙂 Ale przyznam, że ozdoba ciekawa i nieco inna od tego co na co dzień widać w różnych sklepach, mieszkaniach itp.

    Bo Słońce jak się pojawia na dłużej to więcej energii człowiek ma. Przynajmniej u mnie tak jest. Nie mówiąc o tym, że dzień jest dłuższy niż zimą.

    Pozdrawiam!

  • JoAnna
    25 marca, 2017

    Nie mam.
    Pierwsze widzę.
    Ale pomysł ciekawy i podoba mi się,
    więc może powiem, jak dzieci w reklamie:
    „Mam i ja”. :))

    Pozdrawiam, Karo!

  • Slim Size Me
    25 marca, 2017

    Nie lubię podążać za modą, ale i mi się one podobają 🙂

  • Leseratte
    26 marca, 2017

    Mam zestaw białych cotton balls 😉 Póki co ozdabiają lustro, ale jeszcze nie wiem, czy tak zostanie.
    Te z dodatkiem ciemnych kolorów wyglądają świetnie! 🙂

    leseratte.blog.pl

  • dobrycoach
    26 marca, 2017

    Najważniejsze, że taka mała zmiana w przedpokoju Ciebie cieszy i to chodzi, mieszkanie powinno być miejsce do którego z radością się wraca np. z pracy
    pozdrawiam

  • Ewa
    26 marca, 2017

    Jeszcze ich nie mam, ale podobają mi się, poczekam, aż będę wreszcie u siebie 😀

  • Bookendorfina
    27 marca, 2017

    Jeszcze modzie nie uległam, ale tak pięknie kusi, że niewiele brakuje abym to zrobiła. 🙂
    Bookendorfina

  • Shirley Tay (Blackswan)
    27 marca, 2017

    Gosh, I need some of these too, babe! xoxo

  • Carmy
    27 marca, 2017

    great tips dear 🙂
    kiss

  • Lenya
    27 marca, 2017

    I love what you did here, Karo, it looks fantastic, dreamy and cozy at the same time. Happy new week, girl.
    xox
    Lenya
    New update: Show Off Time

  • Agnieszka Wieczorek
    27 marca, 2017

    Ja jeszcze nie mam, ale bardzo mi się podobają takie ozdoby, więc na pewno kiedyś kupię 🙂

  • www.love-your-life.pl
    27 marca, 2017

    cotton balls robią cudowny klimat w mieszkaniu 🙂 uwielbiam takie ciepłe światło 🙂

  • barbara
    28 marca, 2017

    Nie mam, narobiłam sobie ochoty, śliczne…pozdrawiam…

  • napiecyku
    28 marca, 2017

    W moim mieszkaniu ich nie widzę, ale podobają mi się w pokoju u bratanicy. W ogrodzie wieczorem, też mogą fajnie się prezentować 🙂

  • Krystyna
    29 marca, 2017

    Ciekawie to wygląda…:-)

  • AnetaO
    29 marca, 2017

    Przedpokój wygląda przytulnie, dobry pomysł z Cotton Balls 🙂
    Moja córka ma podobne w pokoju, uwielbia je 🙂

  • Mariska
    30 marca, 2017

    Ja jeszcze ich nie mam, chociaż piękne są 🙂

  • Ewa (Ind)
    31 marca, 2017

    Znowu okazuje się, że jestem zacofana. Pierwsze słyszę o takim wynalazku

  • Yolsh
    31 marca, 2017

    Mnie cena nadal skutecznie odstrasza, ale kto wie czy nie skuszę się wraz z nowym wystrojem. Taki umilacz do biura.

  • Pani KoModa
    31 marca, 2017

    Ja też je lubię 🙂
    Lubię ich delikatne – subtelne światło 🙂

  • Gil Zetbase
    31 marca, 2017

    Looks so cute!
    Have a nice evening!
    Gil Zetbase

  • Urszula
    31 marca, 2017

    Urocze są, ale mi wiecznie brakuje miejsca na wszystko 🙁

  • Młoda Mama
    1 kwietnia, 2017

    Jeszcze ich nie mam, ale planuje kupić do dziecięcego pokoji Mai.
    Pozdrawiam.

  • sandicious
    1 kwietnia, 2017

    ja równiez jestem nimi oczarowana i mam zamiar zakupić, jak tylko zrobię przemeblowanko 🙂

  • Lawyerka
    2 kwietnia, 2017

    U mnie też pojawiły się kilka miesięcy temu. Świetnie sprawdzały się podczas ciemnych, zimowych poranków. W takim półmroku wypijałam sobie poranną kawę i medytowałam. Teraz, kiedy jest jasno i wiosennie świecą się u mnie rzadziej, ale tak właściwie one w dzień też potrafią być fajną ozdobą. I faktycznie, opcja z bateriami sprawdza się świetnie. Ja chyba raz zmieniałam baterie od grudnia, a zimą naprawdę używałam cotton balli bardzo dużo. Fajnie, że nie są zależne od kontaktu w pobliżu i nie trzeba się bawić przedłużaczami 😀

  • Agnieszka
    2 kwietnia, 2017

    Szczerze mówiąc, tylko raz o nich słyszałam – będąc w domu na weekend mama oglądała jakiś program o wnętrzach i tam zostały wykorzystane. Zwróciłam na nie uwagę jednak tylko dlatego, że wydały mi się strasznie drogie 🙂
    Ładnie je ułożyłaś, podoba mi się.

  • Rebecca Sharp
    2 kwietnia, 2017

    Jak dla mnie świetny element wystroju domu (zwłaszcza w zimie). Jednak chyba najbardziej by mi się podobały, gdybym je zrobiła sama i to w różnych kolorach oraz wielkościach. Już taka jestem, że lubię mieć rzeczy oryginalne!

  • Paulina
    2 kwietnia, 2017

    Od dawna zamierzam kupić Cotton Balls ale jakoś się do tego nie mogę zebrać. Zresztą nie mam jescze pomysłu, gdzie miałabym je zawiesić. Światełka wyglądają troszkę groteskowo,to prawda(ale u mnie nadal wiszą nad biurkiem, może powinnam zmienić je jednak na cotton balls).

  • Basia Prym
    2 kwietnia, 2017

    Nie mam ich, ale taki wystrój ładnie wygląda:)

    xxBasia

  • Edyta Mój kawałek podłogi
    3 kwietnia, 2017

    Mojej uwagi jakoś na początku nie przykuły, ale niedawno zobaczyłam wersję biel, jasny i ciemny róż i się zakochałam 🙂

  • RozaliaFashion
    4 kwietnia, 2017

    Uwielbiam je!

  • Sharon D.
    4 kwietnia, 2017

    I have been tempted to buy these cotton balls so many times but have so far resisted. It looks lovely in your home. 😀

  • modyfikacjaduszy.blogspot.com
    5 kwietnia, 2017

    Wieczorem daje ciekawy efekt! 🙂
    Ja nie używałam tego, może kiedyś..

  • U mnie też jeszcze nie zagościły do tej pory:). Ale mam na nie pomysł! Super by się prezentowały u mnie na balkonie. Muszę koniecznie tę sprawę przemyśleć. dzięki za inspirację!

  • Networkerka
    5 kwietnia, 2017

    Też nie mogłam się im oprzeć. Moje są biedronkowe 🙂

  • Karolina|Dbaj o włosy
    6 kwietnia, 2017

    O Cotton balls słyszałam wiele razy, ale nie przekonują mnie. To chyba nie mój styl 🙂 wolę światełka 🙂

  • Maria Vidrasco
    7 kwietnia, 2017

    Beautiful 🙂

  • 'I am every woman' - Margot
    9 kwietnia, 2017

    Czyli aj jestem ostatnia hahaha – nie tylko nie posiadam, ale nawet nie miałam pojęcia, że coś takiego w ogóle istnieje. Świetnie to wygląda – zwłaszcza podświetlone – bardzo ciekawy pomysł. Pozdrawiam – Margot 🙂
    P.S.
    Dziękuję za odwiedziny na moim blogu 🙂

  • Emily Tang
    30 kwietnia, 2017

    I saw these things in Malaysia too
    It’s good to have them to decorate the home

  • My Home Rules
    9 lipca, 2017

    Oj wcale nie ostatni blog z kulami ;). Ja do tej pory ich nie mam choć już kilka razy przymierzałam się z ich kupnem. Zupełnie nie mam na nie pomysłu…

  • zoi
    26 lipca, 2017

    Wyglądają przecudnie.
    Obowiązkowy dekor w salonie. 🙂

  • Iwona
    24 grudnia, 2019

    Bardzo ciekawa dekoracja 🙂

  • HostingWarsaw Apartments
    24 sierpnia, 2020

    ładne aranżacje ładne zdjęcia! kiedyś też miałem takie w salonie jednego z apartamentów do wynajęcia. Nawet trochę za nimi tęsknię 🙂

  • JoAnna
    3 listopada, 2020

    Nie mam. Ale widziałam w Tedim, więc chyba się skuszę. 🙂

  • Iwona
    6 listopada, 2020

    Takie kule są śliczne 🙂

  • Książkowy Las Anki
    27 listopada, 2022

    Mam 🙂 kupiłam też dużą latarenkę w Ikei i tam wsadziłam. Latarenka stoi na regale w najciemniejszym miejscu i w ponure dni ma się wrażenie, że jest dużo jaśniej i przytulniej.